Ważne
Archiwum zostało spisane w latach 2003 - 2006
Archiwum
| przyczyny bankructwa |
|
Przyczyny doprowadzenia szpitala w Krośnie na skraj bankructwa po moim odejściu ze stanowiska na podstawie dokumentów źródłowych Ø likwidacja oddziału geriatrii, rehabilitacji dziecięcej oraz połowy oddziału pulmonologii. Na przestrzeni trzech lat z tego powodu na podstawie dokumentów źródłowych szpital stracił 13.409.000 zł!!! Poniżej przedstawiam wyliczenia na podstawie dokumentów źródłowych. Oddział geriatrii według dokumentów źródłowych, które załączam przynosił szpitalowi zyski: Ø w 1999 roku - 1.124.559 zł zysku (1.987.870 zł przychodów – 863.311 zł kosztów) Ø w 2000 roku - 1.535.900 zł zysku (2.957.338 zł przychodów – 1.421.738 zł kosztów) Ø w 2001 roku - 571.513 zł zysku (2.212.513 zł przychodów – 1.641434 zł kosztów) Łącznie oddział ten, który utworzyłem od 01.01.1999 roku przyniósł szpitalowi w okresie trzech lat przed jego likwidacją 3.231.538 zł czystego zysku!! W 2001 roku w oddziale tym wprowadziłem kosztowne procedury z zakresu chemioterapii, po to, aby w ofercie na rok 2002 można było je wykazać, dlatego zyski były mniejsze. W roku następnym 2002 zgodnie z porozumieniem z P.R.K.Ch., którą to umowę ja podpisywałem miały być te zabiegi dodatkowo finansowane tak, że ostatecznie przychody tego oddziału miały być wyższe od przychodów w 2000 roku i ostateczne zyski miały wynosić ponad 1,5 mln zł!! Komu zależało na tym, aby pogrążać szpital likwidując dochodowy oddział!? Dlaczego prokuratury już to nie interesowało?! Ø likwidacja oddziału rehabilitacji dziecięcej w Potoku. Oddział rehabilitacji dziecięcej został otwarty od 01.04.2001 roku. Wiadomo, że nie mógł być od razu obłożony pacjentami. Faktyczne obłożenie rozpoczęło się dopiero od polowy roku a mimo to oddział ten już w drugim półroczu przyniósł 300 tys. zł przychodów. Po stronie kosztów należy uwzględnić, że 70 % to koszty uruchomienia oddziału (remonty, zakupy sprzętu i aparatury, eksploatacja obiektu) oraz jego rozruchu (zatrudnienie personelu od początku roku, aby K.Ch. mogła go zakontraktować). Oznacza to, że oddział ten w roku następnym mógł mieć przychody na poziomie 700.000 zł (to ja podpisywałem umowę z P.R.K.Ch. na 2002 rok) natomiast koszty jego funkcjonowania były kalkulowane na poziomie ok. 400.000 zł, co oznacza, że powinien osiągnąć zyski na poziomie ok. 300.000 zł! Ø likwidacja polowy oddziału pulmonologii Oddział pulmonologii przynosił roczne zyski ok. 1.000.000 zł.(po odliczeniu kosztów od przychodów). Po likwidacji polowy oddziału i to tej części najbardziej dochodowej , oddział przynosi straty roczne na poziomie ok. 500.000 zł. Po likwidacja oddziałów nie przeprowadzono zwolnień a więc szpital nadal ponosił ich koszty placowe. 68% kosztów oddziałów to były koszty placowe, dlatego szpitalowi pozostały koszty bez przychodów i straty te przedstawiają się następująco Ø oddział geriatrii – 890.549 zł samych strat z tytułu ponoszenia nieuzasadnionych kosztów (68% uśrednionych kosztów z okresu trzech lat.). Ø oddział rehabilitacji- 272.000 zł samych strat z tytułu ponoszenia, nieuzasadnionych kosztów Ø Oddział pulmonologii – 731.000 zł samych strat z tytułu ponoszenia, nieuzasadnionych kosztów. Jeżeli do tych strat dodamy czyste zyski, jakie przynosiły poszczególne oddziały to roczne straty szpitala z powodu likwidacji wymienionych oddziałów przedstawiają się następująco: Ø oddział geriatrii – 2.010.728 zł strat w roku (średni zysk z trzech lat + zbędne koszty pozostałe po likwidacji oddziału) Ø oddział rehabilitacji dziecięcej – 572.000 zł strat w roku Ø oddział pulmonologii – 2.221.000 zł strat w roku (1.000.000 + (-)500.000 zł) + zbędne koszty ponoszone po likwidacji polowy oddziału. Łącznie w roku szpital na wskutek likwidacji wymienionych oddziałów ponosił 4.803.000 zł strat.
Kolejną szkodliwą decyzja dla szpitala była rezygnacja z drogich specjalistycznych procedur medycznych. W ten sposób pozbawiono szpital przychodów nie likwidując kosztów ( nie zwolniono wyspecjalizowanej kadry medycznej i personelu pomocniczego, nie wysprzedano specjalistycznego sprzętu i aparatury medycznej, która stoi niewykorzystana, nie zamknięto bloków operacyjnych, które nie są w pełni wykorzystane i.t.p.) Z tego powodu na podstawie danych, jakie otrzymałem z działu finansowego szpitala nieoficjalnie, zakład ten poniósł straty ok. 3.000.000. zł rocznie. Na przestrzeni trzech lat jest to kwota ok. 9.000.000 zł.
Na wskutek przejścia zakładów rehabilitacji od stycznie 2002 roku w strukturę spółki, która płaciła szpitalowi czynsz za aparaturę i pomieszczenia szpital pomniejszał stratę z tego powodu o 1.000.000 zł rocznie.
Przejęcie ponowne tych zakładów w struktury szpitala od 2003 r. spowodowało kolejne straty na przestrzeni trzech lat w wysokości ok. 3.000.000 zł. (przychody z K.Ch. w roku wynosiły ok. 500.000 zł, a ich koszty wynosily1.100.000 zł, po wydzieleniu tych zakładów do spółki za czynsz dzierżawny szpital pobierał rocznie ok. 400.000 zł. Tak więc przychody zmniejszyły się o 100.000 zł, ale koszty spadły o 1.100.000 zł, jak z tego wynika pomniejszenie straty to o 1.000.000 zł rocznie)
Likwidacja spółki i przejęcie zadań obsługi przez szpital to kolejne miliony strat, ponad 4.000.000 zł rocznie, co daje ok. 12.000.000 zł na przestrzeni trzech lat.
Straty na diagnostyce medycznej spowodowane zostały poprzez brak nadzoru ze strony dyrekcji i zaniechanie stosowania wypracowanych standardów. W tak dużym trudzie przy udziale całego personelu medycznego, zostały ustalone ilości zleceń diagnostycznych przy leczeniu poszczególnych jednostek chorobowych jako niezbędne. Brak nadzoru nad przestrzeganiem tych zasad spowodował straty ponad 2.000.000. zł rocznie.
Kolejne straty poniesione z powodu złego stanu higienicznego szpitala spowodowanego stosowaniem tanich środków czystości o niskiej zdolności działania bakteriobójczego oraz nie przestrzegania standardów zapobiegającym szerzeniu się zakażeń wewnątrzszpitalnych. Z tego powodu nastąpił wzrost zakażeń wewnątrzszpitalnych a co za tym idzie zbędny wzrost kosztów antybiotykoterapii o 3.000.000 zł rocznie. Na przestrzeni trzech lat to kolejne 9.000.000 zł strat.
Łącznie jest to kwota ok. 47.500.000 zł niepotrzebnie poniesionych strat na wskutek złych decyzji kolejnych zarządów szpitala. Nie pomogły takie działania jak odebranie pracownikom premii a następnie obniżanie poborów.
Problem tzw. „203” nie może być żadnym tłumaczeniem ponieważ za 2001 r. wypłaciłem pracownikom te zobowiązania i gdyby właściwie zarządzano to nie byłoby żadnego problemu z wypłatą „203” na bieżąco ani z dokonaniem podwyżek dla pracowników.
Ponadto kolejne zarządy szpitala nie potrafiły złożyć właściwych ofert do N.F.Z. i z tego powodu po każdym roku budżetowym szpital musiał zwracać do N.F.Z pieniądze, jakie otrzymał za leczenia w roku poprzednim. W tym roku po przeprowadzeniu kontroli przez N.F.Z. w szpitalu w dniu 08.02 2006 szpital musi zwrócić ze środków, jakie otrzymał w 2005 roku 2 mln zł.!
W okresie, gdy zarządzałem szpitalem po każdej takiej kontroli to P.R.K.Ch. musiała dopłacać od 1,5 do 2 mln zł.
W ten sposób jest oczywiste, dlaczego szpital, który był uznawany za najlepszy w województwie podkarpackim i notowany na 12 miejscu w kraju podczas mojego zarządzania, a który powinien mieć obecnie zyski - ma 40 mln zł długu i to pomimo tego, że w okresie lat 2003 – 2005 otrzymał dodatkowo dotację bezzwrotną w wysokości 5 mln zł!!! Od Rady miasta Krosna 2mln zł i z Urzędu Marszałkowskiego 3 mln zł
Gdyby nie popełniono tych błędów, lub celowych działań, ani lekarze, ani pielęgniarki nie musieliby dzisiaj strajkować. Za moich czasów strajków nie było.
Nadmieniam, że N.F.Z. płaci więcej za te same usługi medyczne od tego, co płaciła P.R.K.Ch w czasie, gdy ja zarządzałem szpitalem, jeżeli są dobrze dobrane procedury medyczne do stosowanych metod leczenia tak, aby wykorzystać wszystkie możliwości kadrowe jak i sprzętowe w ofercie składanej do NFZ.
Przypominam, że w 2001 roku składka na ubezpieczenie wynosiła 60 zł od średniej płacy obecnie wynosi 170 zł!!
W ostatnim czasie nastąpiła kolejna zmiana dyrektora. To już szósty dyrektor po moim odejściu. Obecnie w ramach „naprawy” nastąpiła likwidacja kolejnego dochodowego oddziału dializ i nefrologii. W żadnym z wymienionych przypadków likwidacji oddziałów nie było uchwały Sejmiku o przekształceniu zakładu pomimo tego, że akurat to jest właśnie działalność statutowa zakładu i dotyczy działalności medycznej. Nie jest mi wiadome, aby prokuratura skierowała akt oskarżenia do Sądu przeciwko komukolwiek, co jest już kolejnym potwierdzeniem, że akt oskarżenia przeciwko mnie nie był z powodu czuwania nad praworządnością, lecz swoistym „polowaniem” na mnie.
Bronisław Jędrzejowski |