Afera

Kłamstwo jest  największą  potęgą  zła ponieważ  wyrządzone  przez    nie  zło  jest  nie  do  naprawienia i tylko zło jest celem kłamstwa.

Siła  kłamstwa polega  na  tym , iż  łatwiej  jest  w  nie  uwierzyć  aniżeli  mu  zaprzeczyć.

Celem  informacji  opartej  na  kłamstwie jest  zawsze  wyrządzenie  zła bo  myśli  i  czyny  na  niej  budowane  prowadzą  do  zniszczenia dobra  człowieka i  wszystkiego  co  jemu ma służyć: rodziny , zakładów  pracy , społeczeństw , narodów  i  państw

W  ostatnim  czasie  namnożyło  się  wiele  kłamstwa w  niektórych  mediach wokół  mojej  osoby, zarządzania  szpitalem oraz sytuacji  ekonomicznej  tego  zakładu .

Prym wiodą zwłaszcza te tytuły prasowe, uważane za tubę  propagandową ideowo bliskich sobie ugrupowań  politycznych SLD i UW tj. „Super Nowości„, „Gazetę  Wyborczą„ TVN24 oraz  brukowca „NIE" którego redaktorem naczelnym   jest  „bezpartyjny„ Jerzy  Urban,   a  do  którego  wędrują  wszyscy  ministrowie SLD na „przypadkowe  spotkania„

Siewcy  zła wiedzieli , że  ich   plonem będzie  przede  wszystkim dramat  szpitala, ale  to  ich  nie  obchodziło  bo  ich  celem było wyrządzenie  zła mojej  osobie  w  imię  politycznego  rewanżu  a  szpital  był  dla  nich  tylko  środkiem do celu

W  tej  sytuacji  nie  mogę  dłużej  milczeć gdy  w  jednej   gazecie ukazują  się  same  „Super  Podłości„ a w drugiej kłamstwo przyjmuje  postać  zakamuflowaną gdy „Gazeta    Wybiórczo„ podaje  dobrane  przez siebie informacje .

Do  prawdy  można  dochodzić  tylko  drogą  rozumu  i  jej  rozpoznania  poprzez  naturalne  dążenie  człowieka  do  dochodzenia   prawdy.

„ Albowiem  nie  dość  jest  mieć  umysł  zdatny , ważnym  jest  aby  używać  go  właściwie  i  nie  przyjmować  za  prawdę  żadnej rzeczy  zanim  nie  zostanie  rozpoznana  przeze  mnie  w  sposób oczywisty„ Kartezjusz

W  związku  z  powyższym  przedstawiam  dokumenty  aby  każdy mógł  sam  oddzielić  kłamstwo  od  prawdy.

Nie publikuję tego w celu zemsty, odwetu czy też powodowany goryczą. Mój przypadek jest przykładem groźnego zjawiska, którego omówienie jest celowe aby było przestrogą przed wypaczeniami systemu w interesie każdego człowieka i całej społeczności.

Oto  jak  powstawała  piramida  kłamstwa   w  oparciu  o  wypróbowane  metody  z  minionej  epoki :

najpierw  rozpuszczano  plotki  na   temat  moich  poborów  aby osłabić  moją  pozycję  zbudowaną  poprzez  styl  zarządzania  szpitalem,  poprawą  jego  jakości  i  zdobytej  przez niego renomy.

Następnym  etapem  było  publikowanie  tych   rewelacji  w prasie z którymi próbowałem dochodzić prawdy na drodze sądowej.

kolejnym  etapem  było  podanie  nieprawdziwych  danych  o tych poborach  w  tzw.  raporcie  NIK  w  sytuacji  gdy  nie  było  wcześniej  żadnej kontroli a rewelacje podano na podstawie plotek.

Oto  dokumenty  w  tej  sprawie :

W raporcie NIK w czerwcu 1999r. (publikowanym w środkach masowego przekazu) podano informację iż zarabiam 24,5 tys. zł + premia i prowizja. W związku z tymi kłamliwymi informacjami zwróciłem się do Pani Minister Cegielskiej z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. O to treść odpowiedzi.

Zwróciłem się z pismem do Wicemarszałka Sejmu Stanisława Zająca listem otwartym o to aby spowodował przeprowadzenie przez NIK kontroli mojego kontraktu menedżerskiego i sprostowania nieprawdziwych podanych informacji. Po jego interwencji rozpoczęła się pierwsza kontrola NIK w tej sprawie. Oto najistotniejsze fragmenty obszernego protokołu kontroli w tej sprawie oraz posiadane przeze mnie kopie rachunków za zarządzanie w pierwszych trzech miesiącach 1999r. Należy mieć na uwadze, że jest to kwota brutto, z tego wynagrodzenia musiałem zapłacić ZUS, podatek, fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych i składkę chorobową. Zarabiałem więc ok. 9.000 zł. miesięcznie. Nie pobierałem żadnych premii, prowizji, ani innych dodatkowych wynagrodzeń w szpitalu.

Od 29 sierpnia 2000r. kontrakt o zarządzanie wygasł na mocy ustawy sejmowej i podpisałem umowę o pracę, której wynagrodzenie brutto wynosiło 8.200 zł co oznacza, iż moje zarobki wynosiły ok. 5,500 zł do 31 marca 2002r. tj. do dnia rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron a nie tak jak podawała prasa, iż zostałem odwołany.

Wymienione wyżej gazety w dalszym ciągu publikują moje zarobki w formie zakłamanej tak jak na początku pomimo posiadanych dokumentów w tej sprawie.

 

Po wydzieleniu spółki PARTNER, która obsługiwała szpital rozpoczęto publikowanie plotek o bogaceniu się spółki kosztem szpitala, pomimo tego, że właścicielem spółki był szpital, a usługi dla szpitala spółka świadczyła po kosztach bez zysku. Tylko dureń morze twierdzić, że jeżeli ktoś ma sklep, to sklep bogaci się kosztem właściciela !

Kolejnym etapem było publikowanie tych rewelacji w mediach o tzw. wyprowadzaniu pieniędzy ze szpitala.

Następnym etapem było publikowanie na krośnieńskiej stronie internetowej przeróżnych, fabrykowanych na ten temat informacji oraz obrażających mnie epitetów.

Kolejnym etapem było publikowanie nieprawdziwych danych o gigantycznych długach szpitala i straszenia nimi dostawców towarów i usług.

Pod koniec 2000r. dołączono do szpitala WKTS z jego długiem ok. 2,500 mln. zł. co w sposób znaczny zaburzyło finanse zakładu. A od stycznia 2001r. zaczęła obowiązywać ustawa tzw. "203" oraz godziny nadliczbowe dyżurów lekarskich z okresu przed reformą !

W tej sytuacji zaproponowałem przekształcenie zakładu i przekazanie należności pracowniczych w postaci udziałów aby uchronić zakład przed kłopotami finansowymi narzuconymi z zewnątrz.

Pracownicy świadomi konsekwencji ekonomicznych tego faktu odrzucili propozycje w referendum.

Kolejnym etapem było zablokowanie konta szpitala  przez wąską grupę lekarzy, której to akcji inspiratorami byli m.in. Antoni Jakubowicz i Janusz Glazar - obecni administratorzy szpitala, mając wiedzę, że sparaliżują w ten sposób finanse zakładu.

Miało to miejsce na 10 dni przed wyborami parlamentarnymi.

Następnym etapem było napisanie donosu do Premiera Millera, NIK-u, i min. Łapińskiego podpisane przez A. Jakubowicza, T. Sznajder, i I. Woźniak zawierającego masę pomówień i fałszywych oskarżeń.

Kolejnym etapem było spotkanie wąskiej grupy osób w Hotelu "Nafta" z posłem SLD Firakiem, którego efektem było doniesienie do prokuratury podparte zeznaniami Pani Sznajder, Pana Zycha, Pana Kubita i innych. W zeznaniach pod przysięga złożono wiele fałszywych oskarżeń, które będą przedmiotem osobnego postępowania.

Jako przykład publikuję fragmenty donosu złożonego przez T. Sznajder, które świadczą, iż do ich składania była przygotowana przez osoby trzecie ponieważ nagle zna przepisy ustawy o zamówieniach publicznych oraz treści kodeksu karnego a wiadomo mi z doświadczenia z okresu zarządzania, iż nie zna dokładnie kodeksu pracy co jest jej obowiązkiem.

Pozostałe donosy są podobne w treści i formie tak jakby składała je ta sama osoba.

W następnym etapie rozpoczęła się kontrola NIK, w wyniku której spisano wiele nieprawdziwych danych a niektóre wręcz sfabrykowano. Jako przykład podaję treść strony 95 protokołu NIK na temat kosztów transportu sanitarnego i okresu świadczenia usług przez spółkę "Partner - Trans" dla szpitala. Wynika z tego, iż koszt transportu sanitarnego w Jaśle jest niższy aniżeli w Krośnie oraz okres świadczenia usług i domniemanych strat wyliczany w okresie 14 miesięcy podczas gdy świadczenia te w owym czasie trwały przez 3 miesiące. Podaję ponadto analizę kosztów transportu sanitarnego szpitala w Jaśle, która dowodzi, iż kwoty podane w protokole są nieprawdziwe.

W protokole NIK zawarto ponadto inne nieprawdziwe dane np. nieobciążenie spółki za parę technologiczną, co w wyniku postępowania zostało udowodnione. Łącznie dotyczy to bagatelnej kwoty bo ok. 2.500.000 zł.

Następnie bzdurne ustalenia NIK podpisuje bez zastrzeżeń Antoni Jakubowicz i wcale się nie dziwię bo przecież wcześniej sam składał donos. Ja zostałem pozbawiony prawa ustosunkowania się do tego protokołu.

Kolejnym etapem jest fakt postawienia mi zarzutów w dniu 6 września 2002r. i opublikowania tych zarzutów w środkach masowego przekazu. Publikuję stronę pierwszą.

Do przedstawionych zarzutów składam pisemne wyjaśnienia.

W dniu 28 stycznia 2003r. otrzymuje zmianę postanowienia o zarzutach, w których nie ma już dwóch pierwszych zarzutów tj. o parę technologiczną i transport na kwotę ok. 2.400.000 zł. Ale o tym fakcie środki masowego przekazu nie informują. Pozostałe zarzuty są równie bezpodstawne ale to będę musiał udowodnić przed Sądem.

W momencie kiedy składałem rezygnacje z funkcji dyrektora środki masowego przekazu nagabywały mnie dlaczego zażądałem bilansu zamknięcia. Odpowiadałem jednoznacznie, iż czynie to po to, aby przyszły zarząd szpitala nie próbował przerzucać na mnie swoich błędów w zarządzaniu, co obecnie czyni.

Dlatego podaję strukturę przychodów i kosztów w roku 2001 i 2002 oraz wysokość zobowiązań wymagalnych (dług) na koniec 2001r. po trzech latach zarządzania oraz zobowiązania wymagalne (dług) na koniec 2002r.

na koniec 2001r. na koniec 2002r.
Przychody ogółem 64.599.051 zł 60.455.529 zł
Koszty ogółem 77.106.981 zł 72.304.971 zł
Zobowiązania wymagalne (dług) 9.066.256 zł 15.377.880 zł

W kosztach 2001r. są pozycje, które nie występują w kosztach 2002r. tj.: ok. 1.100.000 zł koszty wydzielonego zakładu rehabilitacji, ok. 1.500.000 zł trzynasta pensja, ok. 1.500.000 godziny nadliczbowe dyżurów lekarskich, ok. 2.000.000 zł koszty długu po WKTS, ok. 500.000 zł odprawy dla zwalnianych pracowników RKTS Ustrzyki. Ponadto w programie naprawczym przygotowanym przeze mnie na rok 2002, a który nie został wprowadzony zakładana była obniżka kosztów o ok. 3.000.000 zł. Biorąc pod uwagę iż od czerwca 2002 pracownicy nie otrzymywali premii trudno jest odpowiedzieć i jest to sprawa właściciela z jakiego powodu koszty w 2002r. wyniosły 72.304.971 zł. Ponieważ na 2002r. umowę z Kasą podpisywałem osobiście finansowanie szpitala w 2002r. powinno spowodować wzrost przychodów o ok. 1.000.000 zł. Porównując przychody I kwartału 2002r.kiedy jeszcze zarządzałem szpitalem do I kwartału 2001r. to przychody w 2002r. były wyższe. Z tytułu wydzielenia Zakładu Rehabilitacji przychody mogły zmniejszyć się o ok. 600.000 zł w skali roku. Ale 1/3 tej kwoty szpital miał uzyskać z tytułu dzierżawy pomieszczeń i sprzętu tj. ok. 200.000 zł.

Porównując koszty i przychody Zakładów Rehabilitacji jasno wynika, iż strata bilansowa szpitala z tego tytułu powinna zmniejszyć się o ok. 700.000 zł. Nieznany mi jest powód jakie popełniono błędy w zarządzaniu, iż przychody w 2002r. zmniejszyły się o ponad 4.100.000 zł a dług szpitala za 2002r. wzrósł o 6.300.000 zł.

Nadmieniam, że po trzech latach działalności (po reformie) na koniec 2001r. dług 9.066.256 zł nie był w całości spowodowany funkcjonowaniem zakładu, ale koniecznością wydatków narzuconych szpitalowi, nie związanych z jego działalnością bez zabezpieczenia finansowego na ten cel, a to:

ok. 1.500.000 zł tzw. godziny nadliczbowe dyżurów lekarskich z przed lat (przed reformą)

ok. 3.000.000 zł dług po przyłączonym WKTS i odprawy dla zwalnianych tamtego zkładu

ok. 1.000.000 zł wypłacone w 2001r. tzw "203"

Reasumując: Była to kwota ok. 5.500.000 zł wydatków nie związanych z działalnością zakładu i o taką sumę dług byłby mniejszy i wynosiłby ok. 3.500.000 zł. po trzech latach działalności. Jeżeli w 2002r. szpital nie ponosił innych wydatków poza jego działalnością to dlaczego jego dług w ciągu jednego roku jest kilkakrotnie większy niż za okres trzech poprzednich lat i wzrósł w ciągu roku o 12 mln zł ??!!!

  Free joomla layouts

Licznik odwiedzin

Darmowy licznik odwiedzin